Forum » Nieokreślone »

Budżet 2010 i okolice, np. rada osiedla


Zaloguj się, by dodać odpowiedź.

ponad 9 lat temu #11
karola

Widzę że jeden z radnych obraził się że naruszyłam jego majestat , dla mnie to jeszcze jeden dowód na to że nie potrzebna nam taka rada i tacy radni osiedlowi . Skoro nic nie mogą nic nie potrafią nie mają żadnych kompetencji to szkoda pieniędzy na to towarzystwo wzajemnej adoracji . A co do odwiedzin w radzie to mamy XXI wiek i internet więc rada powinna przynajmniej informować mieszkańców co próbuje zrobić i co jest przeszkodą w jej działaniach a tak na stronie rady jest propagandowa papka a krytyczne komentarze są kasowane rozumiem że dla dobrego samopoczucie radnych .

ponad 9 lat temu #12
tiraeth

I nadaj nie wiesz co się dzieje, bo muszę po raz dziesiąty napisać, że nie jestem radnym.

Kobieto, zrozum w końcu, że to nie radni nie mogą nic zrobić, tylko sama instytucja rady nic nie może. Które krytyczne komentarze są kasowane? Akurat mam tą możliwość, że widzę na bieżąco kolejkę moderatorską komentarzy na stronie rady i zapewniam Cię, że jedynymi usuwanymi komentarzami są te reklamujące viagrę, strony dla dorosłych i wszelkiej maści spam. To też dla samopoczucia radnych się robi? Teorii spiskowej szukasz.

A żeby uciąć kolejne już komentarze na temat tego, skąd pochodzą radni, to pozwolę sobie powiedzieć, że przykładowo radny Rafał Łukaczyk jest ze Zgorzeliska (a nie z Os. Krzywoustego). I po raz dziesiąty zapytam się - gdzie są radni z Zakrzowa, bo nie widać i nie słychać o nich.

To trochę jak z parytetytami 50% dla kobiet. Czymś innym jest zapewnienie możliwości wybrania radnych z danego osiedla, czym innym uwzględnienie w uchwale (o, wspomnę, że głupia zmiana pisma do urzędu wymaga zwołania posiedzenia rady i uchwalenia uchwały), że tyle-a-tyle miejsc ma być dla radnych z Zakrzowa, Psiego-Pola, Kłokoczyc itd.

Rozwiązaniem nie jest reorganizacja jednostek pomocy miejskiej (bo w ten sposób działają rady i nie wierzę, żeby miała się funkcja ewentualnej rady dzielnicowej wyróżniać), a zwiększenie budżetu rad i zmiana przepisów (które swoimi paragrafami tylko blokują możliwe wzięcie spraw w ręce rady) dot. uprawnień rady, jako jednostki organizacyjnej.

ponad 9 lat temu #13
karola

Jeśli nie jesteś radnym choć jest to dziwne bo bronisz tej rady a raczej zarządu rady jak tygrys to wybacz ale tak samo można powiedzieć o tym że ja mam 18 lat choć bardzo bym chciała mieć tyle ha ha ale kobiet o wiek się nie pyta . Pytasz gdzie są radni z Zakrzowa - w zarządzie ich nie ma, może nie chcieli a może było inaczej Pan Łukaczyk też sam nie wpłynie na decyzje zarządu który jest zdominowany przez Os Krzywoustego a o kasowanych komentarzach to było ich mnóstwo do kart inwestycyjnych a teraz jest czysto bo i temat kart zniknął a ja bym była ciekawa co dalej z kładką nad Widawą czy boiskiem dla laskarek na Niepodległości , czy była jakakolwiek odpowiedź na te karty czy to tylko pic na wodę . Mamy internet jest strona rady to niech tam będą publikowane wnioski i odpowiedzi niech radni będą w kontakcie z radnymi miejskimi z naszego rejonu wszak zostali wybrani do reprezentowania wszystkich mieszkańców a nie tylko swoich sąsiadów z osiedla - wybrano zarząd osiedla to niech ten zarząd reprezentuje całe osiedle a nie ogląda się na radnych z Zakrzowa . Co do zwiększenia budżetu rad osiedla to bron Boże , te rady są za małe i przejadły by każde fundusze co innego NOWE dzielnice obejmujące kilka dzisiejszych osiedli to miało by jakiś sens .

ponad 9 lat temu #14
tiraeth

Nie bronię rady, piętnuję rzucanie błotem bez posiadania parasola ochronnego.

Radni zostali wybrani przez mieszkańców, zarząd przez radnych. A oglądanie się za radnymi z Zakrzowa? No proszę ja was, ale kto lepiej wie, czego potrzeba na Zakrzowie, jak nie radni Zakrzowa bądź ich mieszkańcy? Czemu uważasz, że radny powinien w godzinach pracy jeździć i dowiadywać się co potrzeba na Kłokoczycach, skoro w radzie zasiadają osoby, które tam mieszkają i powinny wiedzieć, czego im brakuje? No tak, tylko właśnie w przypadku panów z Zakrzowa, to można chyba ze świeczkami szukać ich zgłoszeń i oczekiwać na to, że się pojawią w radzie i coś powiedzą. Ale tak, niech dostają (śmieszą, ale realną) dietę z UM za bycie radnym.

Jak to jest, że najwięcej pienią te osoby, które nie mają zielonego pojęcia o tym, co się dzieje w radzie. Jak to jest, że użytkowniczko karola, ani razu nie napisałaś, że BYŁAŚ, ROZMAWIAŁAŚ i DOWIEDZIAŁAŚ SIĘ czegoś od samych radnych. Wstydzisz się, czy głupio by było jakby na końcu wyszło, że jednak ci radni ciągle coś robią? Ale zaraz, no tak, kurde, skoro przez ostatnie dwa tygodnie nic się nie pojawiło, nic się nie dzieje, to już się radni opierdalają. Z widłami na nich! Może spotkasz ich w kolejce do rozliczenia budżetu rocznego, bo właśnie tym są zaganiani - przed i po świętach, i teraz też.

Chcesz wiedzieć co z kładką nad Widawą - idź do rady. Ale jak niczego się nie dowiesz, to nie dziw się, że na stronie www informacji o tym nie ma. Droga formalna, nawet tak durnej sprawy jak kładka, jest bardzo długa i naszpikowana zasadzkami ze strony UM. Chodzisz do urzędów czasem, czy też na nich narzekasz i pacyfikujesz tylko w komentarzach? To wyobraź sobie, że sprawy zgłaszane przez radnych są rozpatrywane z dwukrotnie większym krzywym spojrzeniem ze strony urzędników.

I przestań proszę smęcić, bo w tym momencie, to już krew zalewa człowieka, jak wypisujesz takie głupoty. Zgłoś swoją kandydaturę w przyszłych wyborach do rad, sam osobiście zagłosuję na nią, namówię znajomych, a potem będę codziennie truł Ci tyłek, czemu nic nie robisz. Zarzucę Cię projektami i pomysłami, których realizacji będę oczekiwał w trybie natychmiastowym. Tylko nie zsiwiej wtedy.

Reprezentowanie mieszkańców, a spełnianie ich zachcianek to dwie różne rzeczy. Macie pomysły, projekty i konkretne plany - zgłoście do rady, a rada będzie was reprezentowała w UM. Złoży pismo, będzie oczekiwała na odpowiedź i jak w końcu ona nadejdzie, to poinformuje o tym mieszkańców.

Jeśli natomiast uważasz, że rada przejada fundusze, to znowu punkt dla mnie, bo to oznacza mniej więcej tyle, że nie masz zielonego pojęcia o budżecie rady i warunkach jego użycia.

Kończę dyskusję w tym temacie, bo jak można rozmawiać z kimś, kto nie rozmawiał z radnymi, nie dowiadywał się bezpośrednio w radzie nt. stanu obecnych projektów itp.

ponad 9 lat temu #15
karola

Do tiraeth - jeśli Pan nie wie to informuję że mamy XXI wiek , internet , pocztę elektroniczną o telefonach już nie wspomnę a to wszystko stwarza ogromne możliwości nie tylko w komunikowaniu się między radnymi czy UM ale i informowania a swoich poczynaniach wyborców . Jeśli rada złożyła na początku 2009 karty inwestycyjne to należy nam jako wyborcom złożyć wyjaśnienia co dalej a jeśli nic to też można napisać na stronie rady bo nie każdy jest człowiekiem starej daty i ma ochotę chodzenia po urzędach czy RO . Trzeba iść z postępem a nie żyć ciągle w w czasach papierów czy osobistych kontaktów ( nawet sądy już zaczynają być elektroniczne) .
Ciekawe to co Pan uważa że sprawy mieszkańców poszczególnych osiedli to zachcianki i że zarząd RO nie musi się nimi zajmować to jest Pan chyba człowiekiem z czasów PRL bo to wtedy władza miała gdzieś obywatela ale tamte czasy przeminęły mam nadzieję bezpowrotnie .
Śmiecenie to aż mnie powaliło bo chyba widzę miłośnika cenzury a kandydat jest po to żeby działał a nie siedział w lokalu rady i bąki zbijał a że ma takich obrońców to aż dziwne ciekawe czy o posłach , radnych miejskich i wojewódzkich i o rządzie też ma Pan też takie samo zdanie , ale widać że nie ma Pan pojęcia o demokratycznych standardach .
Fundusz rady - nawet te 50000 PLN szkoda na takie instytucje jak RO a co do diet radnych to na stronie internetowej RO jest wyraźnie napisane że radny to funkcja społeczna cytuję za RO "Radni pełnią swoje funkcje społecznie, skromne diety otrzymuje jedynie zarząd i prezydium Rady – zależą one od pełnionej funkcji, ale generalnie ich wysokość wynosi ok. 100 zł na miesiąc."więc funkcyjni powinni robić więcej niż szeregowi radni a przynajmniej zainteresować się losem Kart Inwestycyjnych złażonych w 2009 roku no chyba że to wszystko był wielki pic na wodę .

Cieszę się że kończy Pan tą zmasowaną obronę zarządu RO bo na prawdę nie ma Pan żadnych argumentów . A projektów to zarząd RO nie ma żadnych no chyba ze kolejny festyn na Oś Krzywoustego które teraz stało się centrum Zawidawia - efekt Włoszczowej ha ha ha .

ponad 9 lat temu #16
tiraeth

Gwoli wyjaśnienia:

Od tego są szeregowi radni, żeby dowiadywać się, co potrzeba na ich osiedlach. Nie widzę ich ani w terenie, ani w ogłoszeniach. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem ich w okolicach lokalu.

Karty inwestycyjne zostały złożone i przecież już na początku pojawiła się informacja, że jak tylko UM się ustosunkuje do nich, to odpowiednie informacje zostaną podane na stronach rady. Sekretarz Rady odpowiada na każdy mail, jaki do niego trafi, proszę mi wierzyć. Można do niego napisać i na pewno otrzyma się od niego odpowiedź.

Napisałem smęcić a nie śmiecić. Polecam większą uwagę w czytaniu czyichś postów. O radnych miejskich mam inne, gorsze zdanie. Bo o ile radni osiedli próbują swoimi siłami coś zrobić, o tyle UM chce jak najbardziej to utrudnić (ostatnio jednej radzie odrzucono 90% faktur, bo nie wpasowywały się w głupie paragrafy).

Fundusz rady w części jest przeznaczany także na pomoc przedszkolom i szkołom na terenie naszego osiedla. Choć jest to trudne (bo UM się na to nie zgadza, paranoja), to rada pomaga jak może. Dołóżmy do tego media, czynsz lokalu, tegoroczny remont po zalaniu jakiś czas temu i z funduszu zostaje figa.

Osoby, które mailowo pytały się o karty inwestycyjne otrzymały informację... że rada czeka na odpowiedź z UM. Jaki jest więc sens powielania informacji, kiedy zaraz po wysłaniu kart, radni pisali, że trzeba czekać. Z tego co mi wiadomo, to UM wcześniej się za te karty inwestycyjne nie brał, więc i w radach informacji nie było.

ponad 9 lat temu #17
karola

Smęcić może ale wydawało mi się że było śmiecić ale i tak jest to drwina . Pisze pan o głupich paragrafach a może to niedouczeni funkcyjni rady zawinili , najlepiej jest bronić znajomków o tych ze szczeble wyżej już Pan nie ma tak dobrego zdania co, Fundusze na pomoc przedszkolom czy szkoło to może te 50000 PLN przeznaczmy od razu na szkoły i przedszkola z naszego rejonu będzie taniej bo nie trzeba opłacać tylu przelewów a jeszcze zaoszczędzi się na lokalu RO.
Co do maili to jakoś nie mam zaufania do imiennych odpowiedzi bo taki funkcyjny rady może odpisać co chce, co innego publikacja na stronie RO wtedy taką odpowiedź może przeczytać i skomentować szersze audytorium .

I jeszcze jedno, jeśli UM nie weźmie się wcale za sprawę kart inwestycyjnych to zarząd RO nie ma zamiaru interweniować w tej sprawie choćby u radnych miejskich z naszego okręgu , niech pomogą i niech RO napisze o tym na łamach strony internetowej będzie wiadomo na kogo głosować w nadchodzących wyborach wszak co innego jeśli monituje RO a co innego jak to zrobi wyborca o to cały czas mi idzie . Dla mnie RO była by przydatna gdyby wierciła dziury w brzuchu radnych miejskich i urzędników UM o inwestycje tak potrzebne na Zawidawiu a nie do organizacji festynów .

ponad 9 lat temu #18
Juzef

"karola" pisze:
Dla mnie RO była by przydatna gdyby wierciła dziury w brzuchu radnych miejskich i urzędników UM o inwestycje tak potrzebne na Zawidawiu a nie do organizacji festynów .

A może oni to robią cały czas, tylko po cichu? Fakt, ja na ich miejscu dawałbym informacje, że coś się robi nawet jak bez efektu, a nie czekał na odzew UM, bo tak przeciętnemu mieszkańcowi się wydaje, że to RO nic nie robi, nawet jeśli robi, a wszystko rozbija się o UM. Na jakieś większe inwestycje poza drobnymi remontami bym nie liczył, ale dobrze byłoby wiedzieć przynajmniej, że RO robi co może.

ponad 9 lat temu #19
karola

I właśnie o to cały czas mi chodzi, niech RO publikuje co robi jeśli coś robi a nie liczy tylko na indywidualne kontakty z mieszkańcami bo nie każdy ma czas na wycieczkę do siedziby RO i to w dodatku w godzinach przyjęć , ludzie pracują nie wszyscy są emerytami . Niech informują na stronie internetowej jak sprawa kart inwestycyjnych , czy prosili o pomoc radnych miejskich i co od nich usłyszeli jeśli nic to niech napiszą kto odmówił pomocy będziemy wiedzieli co zrobić przy urnie , nawet najbardziej odległe terminy realizacji spraw zawartych w kartach inwestycyjnych są lepsze niż cisza w tym temacie . Ale jak nie walniesz z grubej rury to dalej będzie jak jest może rada coś robi może znajomi wiedzą co a reszta mieszkańców nic nie wie .

ponad 9 lat temu #20
faza

O z tym odpowiadaniem na każdy mail to nie jest zupełnie tak a jak jest odpowiedź to tak na odczepnego , niby coś napiszą niby czymś się zajmą szablonowe zbycie .

Zaloguj się, by dodać odpowiedź.